Livigno ...

Rozpoczyna się kwiecień, chyba najpopularniejszy miesiąc na wypady do Livigno kiedy słońce przyświeca, a zimne drinki z tanich alkoholi umilają czas przy intensywnym najtlajfie...
My mieliśmy możliwość obadać tą bezcłową krainę na pograniczu Szwajcarii i Włoch w drugiej połowie lutego. Monika, Roger i Jacek czyli shape my pipe vol. 2 and 3 ;) 
Tak jak w kwietniu (bo niestety nie było mi dane sprawdzić) wyobrażam sobie to na miękko, słonecznie i pięknie to nasz lutowy warun niestety nie pozwolił na stuprocentowy wycisk każdego dnia. Było często pochmurnie, twardo i to nie pozwalało na pełną ekscytację. Grzechem jednak byłoby narzekać na 2tygodniowy pobyt tam więc jest to jedynie obiektywne przedstawienie zastanej sytuacji :) 
Parki urozmaicone. Przy czym ten na Mottolino dawał głównie atrakcje lotne. Przeszkody jibbowe były tylko 4 w 1 linii, w dodatku raczej mało treningowe. Mini park obok z kolei obfitował w rurki i boxy długości 1,5 m... Ten na Carosello był urozmaicony, miał dużo lepszą poduszkę do bezbolesnego ćwiczenia skoków na miękkie lądowanie, ale niestety dłuuuuugi dojazd gondolką. W Livigno jest też American Park, na którym głównie wymiatają mali lokalesi na nartach z freestyle clubu, a większość pozostałych narzeka, że nie wyszejpowane i bla bla. Wg mnie miejscówka zacna z 5 jibbowymi przeszkodami do wyboru w 3 liniach, idealna do nauki.
Udało się nieco pofreeride'ować na licznych pozatrasowych terenach mimo, że śniegu nie było po pachy, to frajdę zawsze można w tym znaleźć :) 
Ostatnie 3 dni to zawody snowboardowe River Jump, które skutecznie utrudniały jazdę w parku na Mottolino, a w końcowym szoł przy dolnejstacji z powodu zbyt silnego wiatru nie odpalono większej skoczni także 5-gwiazdkowa impreza TTR straciła nieco na spektakularności. Niemniej zjechali się kozacy jak na 5* przystało i z bliska solidną dawkę techniki i stylu można było zaobserwować.
Ciężko się nie jarać pobytem w górach, jednak w miarę jedzenia apetyt rośnie więc wyjechaliśmy z niedosytem, wzbogaceni za to w becłowe butle litrowych wielkości do przystosowania się z powrotem w rzeczywistości.


Photobucket

>Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket




Komentarze:

04.04.2011, 19:47 :: 83.24.152.173
matee
ale kozak te rurki grube przy schodach. jakies nowe chyba, bo rok temu nie bylo